Czy tania studniówka musi być koszmarem?

15 Marzec
2016

Bale maturalne stały się ostatnio prawdziwym targowiskiem próżności, czerpiąc wzorce z amerykańskich bali na zakończenie szkoły średniej. Wydaje się coraz więcej pieniędzy, lokale w których ma miejsce zabawa są coraz bardziej eleganckie a stroje uczennic przypominają te z gali rozdania Oscarów. Jednak nie każdy z uczniów ma przygotowany budżet na tą okazję lub zwyczaje może nie chcieć wydawać tylu pieniędzy podczas jednego wieczoru.

Koszty „standardowej” studniówki

Okazuje się, że studniówka może kosztować nas nawet tysiąc złotych. Składa się na to samo uczestnictwo w balu (od stu do pięciuset złotych, w zależności o wielkości miasta), opłacenie fotografa, kamerzysty, kwiaty i prezenty dla nauczycieli, buty, dodatki oraz oczywiście studniówkowa kreacja. Nie licząc fanaberii typu wynajęcie limuzyny, która zawiezie uczestników na bal, wizażystki czy fryzjerki. I tak dochodzimy do tysiąca złotych.

Jak zmniejszyć koszt balu maturalnego?

Wydając mniej pieniędzy także możemy się dobrze bawić. Trzeba tylko dużo wcześniej zorganizować się i wymyślić sposoby dzięki którym można obciąć koszty. Po pierwsze jeśli chodzi o sukienkę lub garnitur możemy kupić coś w okazyjnej cenie, na przykład przez Internet. Możemy skorzystać z usług zaprzyjaźnionej krawcowej, mamy lub babci która przerobi starą sukienkę na bardziej elegancką kreację. Podobnie można zrobić z dodatkami i butami. Kreatywność jest w cenie. Takie kombinowanie może nam dać kilkaset złotych oszczędności.
 

Kolejną sprawą jest miejsce, w którym będzie odbywał się bal. Jeśli szkoła już wybrała za nas nie mamy wpływu na koszt studniówki jednak możemy porozmawiać z osobą odpowiedzialna o zmianie miejsca na jakieś skromniejsze.

Rezygnacja z fotografa i kamerzysty będzie nie na miejscu więc możemy popytać znajomych czy ktoś nie chciałby dorobić do kieszonkowego w ten sposób a my nie będziemy musieli wydawać sporej ilości gotówki na profesjonalistę zwłaszcza, że praktycznie każdy ma dostęp do wysokiej jakości technologii.
 

Te wszystkie zabiegi na pewno się opłacą i udowodnią wszystkim, że nie trzeba wydawać połowy budżetu domowego na uczestnictwo w balu maturalnym. Na pewno wszyscy pozazdroszczą nam kreatywności i przedsiębiorczości.
 

 Bale maturalne stały się ostatnio prawdziwym targowiskiem próżności, czerpiąc wzorce z amerykańskich bali na zakończenie szkoły średniej. Wydaje się coraz więcej pieniędzy, lokale w których ma miejsce zabawa są coraz bardziej eleganckie a stroje uczennic przypominają te z gali rozdania Oscarów. Jednak nie każdy z uczniów ma przygotowany budżet na tą okazję lub zwyczaje może nie chcieć wydawać tylu pieniędzy podczas jednego wieczoru.

Koszty „standardowej” studniówki

Okazuje się, że studniówka może kosztować nas nawet tysiąc złotych. Składa się na to samo uczestnictwo w balu (od stu do pięciuset złotych, w zależności o wielkości miasta), opłacenie fotografa, kamerzysty, kwiaty i prezenty dla nauczycieli, buty, dodatki oraz oczywiście studniówkowa kreacja. Nie licząc fanaberii typu wynajęcie limuzyny, która zawiezie uczestników na bal, wizażystki czy fryzjerki. I tak dochodzimy do tysiąca złotych.

Jak zmniejszyć koszt balu maturalnego?

Wydając mniej pieniędzy także możemy się dobrze bawić. Trzeba tylko dużo wcześniej zorganizować się i wymyślić sposoby dzięki którym można obciąć koszty. Po pierwsze jeśli chodzi o sukienkę lub garnitur możemy kupić coś w okazyjnej cenie, na przykład przez Internet. Możemy skorzystać z usług zaprzyjaźnionej krawcowej, mamy lub babci która przerobi starą sukienkę na bardziej elegancką kreację. Podobnie można zrobić z dodatkami i butami. Kreatywność jest w cenie. Takie kombinowanie może nam dać kilkaset złotych oszczędności.

Kolejną sprawą jest miejsce, w którym będzie odbywał się bal. Jeśli szkoła już wybrała za nas nie mamy wpływu na koszt studniówki jednak możemy porozmawiać z osobą odpowiedzialna o zmianie miejsca na jakieś skromniejsze.
 

Rezygnacja z fotografa i kamerzysty będzie nie na miejscu więc możemy popytać znajomych czy ktoś nie chciałby dorobić do kieszonkowego w ten sposób a my nie będziemy musieli wydawać sporej ilości gotówki na profesjonalistę zwłaszcza, że praktycznie każdy ma dostęp do wysokiej jakości technologii.
 

Te wszystkie zabiegi na pewno się opłacą i udowodnią wszystkim, że nie trzeba wydawać połowy budżetu domowego na uczestnictwo w balu maturalnym. Na pewno wszyscy pozazdroszczą nam kreatywności i przedsiębiorczości.

 

To może Cię zainteresować